Polecają mnie

Krzysztof GregorowiczPoznałem Czarka dziewięć lat temu. Właśnie wróciłem moja osiemdziesiątką ósemką (Land Rover Seria II 88``). Jeszcze w Toskanii skończyły mi się okładziny hamulcowe, wiec musiałem się z tym uporać w Serwisie Made in Italy. Wszak przede mną było prawie 2000 km drogi. Wymienili całe szczęki - kto by tam nabijał okładziny. Skasowali, oj skasowali. Po 200 km hamulec był ledwo ledwo. Po 400 km skończył się zupełnie. A przede mną do Chmiela jeszcze 1500 km. Głownie góry. Nie wiem już jak dojechałem, ale dojechałem. Nocami, trwała ta podroż dwie noce. Ale najtrudniejsza była jazda z Chmiela do Ustrzyk, bo w dzień. I wtedy poznałem Czarka. Dwóch mechaników odmówiło mi współpracy, ale ten drugi skierował mnie do Czarka - jedź Pan tam, on ma świra na punkcie off-roadu, to pewnie coś Panu wymyśli. No i wymyślił.

I tak się zakumplowaliśmy. Czarek zawsze był "pod ręką", gdy trzeba było pomoc "koledze z off-roadu". A to półoś,a to amortyzator, czy krzyżak. Jak to w terenie. A największe osiągniecie Czarka? Przełożył silnik V 8 3,5 litra z Range Rovera do Land Rovera Seria II 109 ``. I to bez wydłużania maski. Nawet Anglikom się to nie udało, gdy robili swojego Stage One. Musieli wydłużyć maskę. A więc po Ustrzykach jeździ jedyny na świecie Stage One z cofniętą chłodnicą.To właśnie dzieło Czarka.

Krzysztof Gregorowicz


 

Adam Polak

Adam Polak. - Od kilkudziesięciu lat bierze udział w wielu dyscyplinach sportów samochodowych. W swoim dorobku posiada 16 tytułów Mistrza Polski i Vice Mistrza Polski w wyścigach, rajdach samochodów turystycznych i rallycrossie. Startował w fabrycznym narodowym zespole Fiata i w zespole Toyota Motor Poland. Wielokrotnie startował w europejskich wyścigowych rozgrywkach pucharowych i rajdach samochodowych. Za sportowe osiągnięcia został odznaczony narodowym tytułem Mistrza Sportu. Od 2002 roku przygoda z off-road`em - Puchar Polski w rajdach przeprawowych. Ostatnie lata to off-road`owe, ekstremalne wyprawy na Syberię, do Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Gruzji i do Afryki.

Moja przygoda z Bieszczadami rozpoczęła się 10 lat temu (1999 r.) i wtedy to właśnie poznałem Czarka. Przyjechałem po raz pierwszy w Bieszczady swoim Wranglerem i padł mi alternator. Jechałem póki nie zgasł mi silnik. Znikąd żadnej fachowej pomocy. I wtedy ktoś w Stuposianach dał mi nr telefonu do Czarka. Zadzwoniłem z tartaku z telefonu na korbkę. Czarka wcale nie słyszałem, darłem się w niebogłosy i dopiero zapewnienie pani z centrali przekonały mnie, że Pan Konieczyński usłyszał i że na pewno przyjedzie. Przyjechał, zaholował do Ustrzyk, załatwił elektryka.
Sytuacja taka powtórzyła się wielokrotnie na przestrzeni tych 10 lat. Raz było to holowanie popsutego samochodu w środku nocy, innym razem po lodzie i w zamieci śnieżnej. Dzięki telefonom komórkowym nie zna Czarek dnia ani godziny - jedno jest pewne - na pewno telefon ode mnie odezwie się znowu w weekend, w jakieś Święto, na pewno po zmroku. Na pomoc Czarka zawsze można liczyć. Warsztat jego stał dla mnie zawsze otworem. Z czasem zakolegowaliśmy się mocno i każde spotkanie obfituje w opowieści off-roadowe.

Sytuacja w Bieszczadach jednak zmieniła się - off-roadowców nie lubi się tam bardzo. Dziwne i nieuzasadnione naciski odgórne, bezinteresowna zawiść wyżej postawionych w rejonie powoduje tępienie naszej braci. Tłumaczenia są szczytne, ale pozbawione sensu, prawdy i realiów. Mit o niszczeniu lasów, to woda na młyn dla wrogów off-roadu i dla myśliwych, którym płoszymy zwierzynę. Ba! -nawet odbieramy im dewizy ściąganych z zachodu myśliwych, czego mieliśmy naoczny dowód całkiem niedawno. A nasz punkt widzenia na temat niszczenia środowiska jest zgoła odmienny - jedna maszyna leśna do zrywki drewna w ciągu jednego dnia niszczy w lesie więcej niż wszyscy off-roadowcy w ciągu roku. O ile oczywiście na drogach do zrywki drewna z koleinami po pas może w ogóle coś zniszczyć samochód terenowy. Wystarczy odwiedzić miejsca ścinki drzew, aby zobaczyć gołym okiem zniszczenia, śmieci, butelki, puszki, porozlewany olej i ropę. Gdzie wtedy są służby leśne? Ano zgodnie z prikazem naczalstwa polują na samochody terenowe. A ostatnio wzbijają się na szczyty swojej dennej przebiegłości, bo próbują nas dopaść na drodze asfaltowej lub pod hotelem za ubłocony samochód. A można by zarobić tyle pieniędzy dla regionu organizując imprezy off-roadowe, nadzorując trasy bez jakiegokolwiek uszczerbku dla natury. Nie było by wtedy samowolnych i niekontrolowanych wypraw, po niewskazanych z różnych powodów do jeżdżenia drogach i szlakach. Przecież kiedyś tak było. Uczestnicy imprez zbierali ponadto śmieci po pracownikach leśnych i po mało kulturalnych turystach.

Adam Polak

 


Maciej Majchrzak

Poznałem Czarka podczas rajdu samochodów terenowych w Korczynie. Było to dziesięć lat temu we wrześniu 1999 roku. Dostał ode mnie zerowy nr Off-Road PL i tak to się zaczęło. Przez te dziesięć lat zawsze można było liczyć na jego pomoc podczas organizacji imprez off road-owych w Bieszczadach; Jeep Jamboree, "zakończenie Dakaru" w Arłamowie, rozstrzygnięcie konkursu "Mistrz 4x4" organizowanego przez miesięcznik Auto Sukces oraz Daimler Chrysler Automotive Polska, pomagał przy organizacji odcinka specjalnego rajdu Autotraper-a w Korczynie oraz przy wielu innych imprezach. Podczas rajdów organizowanych w Bieszczadach można było i można nadal zawsze liczyć na jego pomoc przy naprawie samochodów "zakatowanych" w terenie oraz przy ich transporcie . Posiada w Ustrzykach Dolnych warsztat samochodowy oraz pomoc drogową. Jego pasją są terenówki. Polecam jego firmę wszystkim miłośnikom off road-u którzy będą mieli kłopoty ze swoim 4x4 podczas pobytu w Bieszczadach.

Maciej Majchrzak.

+Maciej Majchrzak- właściciel holdingu motoryzacyjnego Autotraper, który zajmuje się off-roadem od ponad 18 lat. Przez 10 lat ścigał się w Mistrzostwach Polski samochodów terenowych, w których zdobywał wielokrotnie tytuły Mistrza i Vice mistrza Polski. Brał również udział w rajdzie Paryż - Dakar 2002 i 2003.
www.autotraper.com.pl

Autotraper Sport Service
Autoryzowany Dealer Chrysler, Jeep & Dodge
ul. Graniczna 2
95-030 Starowa Góra
tel: 042 225-97-66
fax: 042 225-97-70


 

Paweł Moliński

Jako uczestnik, a później organizator wielu imprez w Bieszczadach, zarówno po stronie polskiej jak i ukraińskiej, wielokrotnie dla potrzeb własnych i podróżujących ze mną kolegów korzystałem z pomocy technicznej oferowanej przez Czarka a to z kilku powodów. Po pierwsze to "bieszczadzki człowiek" - a więc osoba doskonale znająca teren, pogodę i miejscowe relacje, ktoś, kto nie  owie ci "spadaj, dziś pada deszcz"! Po drugie mechanik z autentycznym doświadczeniem i dobrze wyposażonym warsztatem - widziałem warsztat, Czarka przy pracy, więc wiem o czym mówię!
Po trzecie pasjonat off-roadu, a więc ktoś, komu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego pojechałeś tędy gdy obok miałeś asfaltową drogę! Słowem ktoś na kogo w trudnych chwilach można liczyć, dlatego z czystym sumieniem gorąco wszystkim potrzebującym pomocy w Bieszczadach POLECAM!


Moli - Paweł Moliński

Paweł Moliński "Moli"

Miłośnik marki Land Rover, właściciel warsztatu 4x4 w Poznaniu, twórca internetowego sklepu LANDSTORE.PL, organizator imprez i eventów 4x4 w całym kraju i poza jego granicami. Uczestnik Pucharu OFF-ROAD (najwyższa lokata 3 miejsce Extrem Fryderyka), Magam Trophy, Drezno-Wrocław 2007 (jako pilot, 4 miejsce), Lider grup ekstremalnych Kozackie Wertepy 2003-2005, Organizator wypraw na Ukraińskie Zakarpacie 2006-2009 - kilkanaście ekspedycji. Organizator Wypraw na Litwę 2005-2008Autor wielu odcinków specjalnych  i dojazdówek Mazurskich, Wertepów edycje IV-VII, Organizator (wspólnie z Tomkiem Tomaszewskim) najdłuższego maratonu w Europie - wiosennego rajdu MT Rally (ponad 1500 km odcinków specjalnych)oraz trzydniowej wersji jesiennej MT Series, wyjazdów terenowych dla czytelników niemieckiego miesięcznika OFF-ROAD (Camp Polen) i angielskiego magazynu  Land Rover Owner.

International
Szef Serwisu polskich załóg w rajdzie DAKAR 2007 , Tuareg 2006 w Maroku i El Chott 2006 w Tunezji - kierowca ciężarowego MAN'a 4x4, Organizator (wspólnie z Tomkiem Tomaszewskim) międzynarodowego Zlotu Land Rovera planowanego na lipiec 2010 w Polsce, Uczestnik Africa Eco Race 2010, przemierzył jako kierowca reporterskiego Defendera z ekipą Polsat News całą trasę do Dakaru.

 


Bartek Grąbczewski


Absolwent Ukrainistyki Uniwersytetu Warszawskiego, miłośnik Ukrainy i wszystkiego, co z Nią związane. Nie jednokrotnie i nie przypadkowo znalazł się na pograniczu, Współorganizator konwojów z pomocą chartatywną na Litwę, Białoruś oraz Ukrainę. Uczestnik wypraw off-road na wschód, do Kazachstanu, Uzbekistanu i Rosji. Brał udział w projekcie mającym na celu pomoc w remoncie zabytków kulturalnych Ukrainy. Od 8 lat związany z Warszawskim Klubem Turystyki Samochodowej PENETRATOR. Uczestnik Bieluga Expedition 2005 i 2006.

Z racji obieranych kierunków, niejednokrotnie telefon do zaufanego człowieka jakim jest Cezary Konieczyński gwarantował nam możliwość kontynuacji podróży w pogoni za przygodą. Możecie liczyć na tego gościa, na pewno poskłada Was tak, żebyście mogli pojechać w dalszą drogę!!!

Polecam wszystkim potrzebującym, ten numer naprawdę warto mieć przy sobie.

Bartek Grąbczewski


 baca.jpg - 90.91 Kb

Współorganizator "Kozackich Wertepów" później prowadzacy grupy lajtowe, współorganizator Łemkowiad, prowadzacy imprezy turystyczne na Ukrainie: Zamki Podola, Zamki Wołynia,Krym 4x4 lub w skrócie - organizator wielu imprez w ramach Wertep Klub'u, Globtroter4x4. 

Dawno, dawno temu startowaliśmy z "Kozackimi" a może z "Łemkowiadą". W międzyczasie okazało się, że coś komuś "klękło". Szef Pensjonatu "U Kmity" (tyż z przeszłościa "łofrołdową") polecił wtedy Czarka jako lokalnego specjaliste od kłopotów samochodowych. Od tego się zaczęło. Przez pare lat prowadzenia imprez w tamtych okolicach wielokrotnie korzystałem z jego pomocy zawsze z pozytwynym efektem !!!.
Prowadząc grupy na Ukraine jak tylko mogę zajeżdżam do niego z grupą, pokazując człowieka i warsztat na który można liczyć.
Polecam bo:
"Koniu" zna się na rzeczy
Nigdy mnie nie zawiódł
Jest blisko granicy
Jest w Bieszczadach
 
                                                                                        Marcin Kowalski "Baca"
 
Współpraca
Polecamy:
Off-Road.PL
Najlepsze czasopismo off-road'owe.
Dobrywarsztat.eu
Solidna firma "od terenówek" w stolicy.
Autotraper
Strona holdingu Autotraper.
Moli.pl
Wie wszystko o Landku.
Wertepy.com
Terenówki i spanie w Ustrzykach.
Globtroter4x4
Cały świat z Zetorem.
Licznik odwiedzin
Dzisiaj1
Wczoraj12
Tygodniowo22
W Miesiącu260
Od początku56544

(C) Fliesenstadt